Protest mieszkańców Bartosz przed Urzędem Miasta Ełku
Kilkudziesięciu mieszkańców Bartosz protestowało dziś przed Urzędem Miasta Ełku przeciwko budowie krematorium w ich wsi, w bardzo bliskiej odległości od domostw. Z transparentami i głoszonymi hasłami przez kilka godzin blokowali przejście dla pieszych przed budynkiem Urzędu Miasta. Mieszkańcom towarzyszył Tomasz Osewski, Wójt Gminy Ełk. Protest był zgłoszony, w związku z czym policja kierowała zmotoryzowanych na objazdy.
„Nie dla krematorium Andrukiewicza!", "Stop nielegalnej inwestycji", "Stop budowie krematorium w Bartoszach", "Mieszkańcy dowiedzieli się ostatni", „Wizerunek – ważna rzecz, z krematorium pójdzie precz”, „Biznes wasz, problem nasz”, „Wieś Bartosze przypomina, my nie chcemy w niej komina” – to tylko niektóre z przedstawionych i głoszonych haseł.
- Nikt z władz miasta czy spółki miejskiej, nie miał odwagi wyjść do nas, do mieszkańców Bartosz, to wiele o nich świadczy – mówi Aneta Kiełczewska, jedna z protestujących mieszkanek.
- Jestem zdziwiony postępowaniem prezydenta Andrukiewicza i jego podwładnych – mówi Tomasz Osewski, Wójt Gminy Ełk. - Nikt nie pytał mnie, urzędników czy mieszkańców Bartosz o zdanie w sprawie budowy krematorium na terenie sołectwa Bartosze. Czy my mamy postępować podobnie? Może powinniśmy w granicach administracyjnych miasta kupić jakiś teren i wybudować jakąś biogazownię, czy jakieś składowisko gnoju?
Uczestnicy protestu zbierali podpisy wśród przechodniów po protestem w sprawie budowy krematorium. Zdecydowana większość ełczan zdecydowała się poprzeć mieszkańców Bartosz. Mimo tych protestów budowa budynku, w którym mają być palone zwłoki, postępuje. Wójta zapewnia, że wspólnie z mieszkańcami wsi będzie protestował do skutku, a protestujący zapowiadają podjęcie kolejnych kroków w najbliższym czasie, w tym blokadę drogi krajowej nr 16.


