Sukces literacki mieszkańców naszej gminy!
Małgorzata i Waldemar Pieńkowscy, małżeństwo z Malinówki w Gminie Ełk, odniosło znaczący sukces podczas jubileuszowej X Biesiady Literackiej im. Elżbiety Daniszewskiej w Knyszynie. Ich twórczość poetycka została wysoko oceniona przez jury konkursu, przynosząc im najwyższe laury i wyróżnienia.
W sobotę, 5 października 2025 roku, w Knyszyńskim Ośrodku Kultury odbyła się jubileuszowa, dziesiąta edycja Biesiady Literackiej im. Elżbiety Daniszewskiej. Wydarzenie to, będące zwieńczeniem X Otwartego Konkursu Literackiego jej imienia, zgromadziło miłośników poezji i prozy z całego regionu.
Wśród laureatów tegorocznej edycji znaleźli się mieszkańcy Gminy Ełk – Małgorzata i Waldemar Pieńkowscy z Malinówki. Ich osiągnięcia stanowią powód do dumy nie tylko dla lokalnej społeczności, ale i dla całego regionu.
Małgorzata Pieńkowska zdobyła I miejsce i nagrodę główną za komplet nadesłanych wierszy, zachwycając jury dojrzałością refleksji i wrażliwością poetyckiego języka. Jej talent został doceniony także w kategorii specjalnej „Wiersz dla Elżbiety Daniszewskiej”, w której zdobyła I miejsce za utwór pt. „Czarodziejka”.
Z kolei Waldemar Pieńkowski został uhonorowany wyróżnieniem za wiersz „Nów”, w którym – jak podkreślali jurorzy – w prostych słowach udało się uchwycić głębię ludzkich emocji i piękno codzienności.
Biesiada Literacka w Knyszynie, organizowana przez Knyszyński Ośrodek Kultury i Knyszyńskie Towarzystwo Regionalne im. Zygmunta Augusta, była nie tylko świętem słowa, lecz także spotkaniem ludzi wrażliwych na piękno języka i tradycji. Wyróżnienia dla Małgorzaty i Waldemara Pieńkowskich pokazują, że poezja tworzona w Gminie Ełk ma siłę, aby zachwycać i inspirować także poza jej granicami.
Poniżej prezentujemy wiersz „Czarodziejka” autorstwa pani Małgorzaty Pieńkowskiej:
Małgorzata Pieńkowska
Czarodziejka
- Ach, jakie cudne obłoki na niebie,
suną jak wielkie białe parostatki!
Łagodne i dostojne tulą się do siebie,
aż serce bije szybciej z zachwytu.
- Dziecko, krowy idą w szkodę!
Ty w niebo nie patrz, a na ziemię!
- Czyje to trele niosą się od lasu?
Kto tak rozdzwania srebrną ciszę?
Ach, to wilga w cytrynowych piórkach,
to ona na gałązce się kołysze...
- Elżbietko, gęsi ci się rozpierzchły!
Ty pilnuj dobytku, a nie wciąż bujasz w obłokach!
- Ach, bo ja bym chciała siąść na takiej chmurce,
zobaczyć majestat szarych gór i wzburzone morze.
Nauczyciel mówił, że są dalekie światy,
Cóż takie jak ja dziewczę? Tylko marzyć może.
- Elżbieta! Bój się Boga! Tobie twarde życie.
Rodzić dzieci, kołowrotek, pilnować chałupy!
A jednak wyrzeźbiła ze słów swoje pieśni
i utkała wiersze z mgły i giętkiej trzciny.
Czarodziejka, która w życie zamieniła swe sny,
zieleniały w jej wierszach wiosny i bielały zimy.


