Protestujący przeciw krematorium nie ustępują! Zablokowali rondo w Ełku
16 lipca 2023 r. stał się dniem, który zapadnie w pamięć mieszkańców Gminy Ełk. W upalne niedzielne popołudnie, wśród fal gorącego powietrza, mieszkańcy wsi Bartosze, wspierani przez innych aktywistów, postanowili stanąć w obronie swojego spokoju i dobra wspólnego, protestując przeciwko kontrowersyjnej, a przede wszystkim niezgodnej z prawem budowie spalarni zwłok na terenie ich malowniczego regionu.
Najnowsza blokada ronda przy drodze krajowej nr 16, w okolicy stacji paliw przy ul. 11 Listopada w Ełku, była kolejnym aktem sprzeciwu przeciwko planom władz miasta. Mieszkańcy Bartosz nie szczędząc wysiłku, zgotowali nie lada utrudnienie dla kierowców podróżujących w kierunku Olsztyna, Wydmin, Woszczel czy Starych Juch.
Wójt Gminy Ełk, Tomasz Osewski, radni gminni - Kazimierz Bratek, Andrzej Kisiel, Jan Szabroński - spacerowali u boku mieszkańców Bartosz, wspierając ich walkę o ochronę wartości, jakimi jest naturalne piękno i harmonia ich wsi. Nie brakowało również mieszkańców Siedlisk. Z nieoficjalnych źródeł wiadomo, że prywatny przedsiębiorca pogrzebowy planuje prowadzenie krematorium właśnie w Siedliskach. To jeszcze jeden element, który potęguje niezadowolenie i determinację mieszkańców Gminy Ełk w obronie swojego otoczenia.
Blokada drogi nie była dziełem chwilowej impulsywności. Protestujący wytrwale bronili swoich przekonań, choć upał dawał się we znaki. Przez kilka gorących godzin ulica 11 Listopada oraz obwodnica Ełku były sparaliżowane, a kierowcy musieli zmagać się z dodatkowymi opóźnieniami w podróżach. Jednakże protestujący, z pełnym szacunkiem dla innych uczestników ruchu, co jakiś czas przepuszczali pojazdy, szczególnie te, w których podróżowały dzieci.
- Nie możemy pozwolić na zniszczenie naszej małej ojczyzny, bo jest to miejsce, które kochamy, gdzie wychowaliśmy nasze dzieci i które chcemy pozostawić przyszłym pokoleniom w nienaruszonym stanie, a spalarnia zwłok i krematorium to nie to, co chcemy mieć na co dzień w naszym sąsiedztwie - mówił jeden z mieszkańców Bartosz, który aktywnie uczestniczył w proteście.
Prezydent Andrukiewicz i prezes miejskiej spółki PUK Wenda mają teraz poważną sprawę do rozwiązania. Konflikt między interesami a troską o dobro wspólne narasta i wymaga mądrej i rozsądnej decyzji. Z kolei mieszkańcy Gminy Ełk pokazują, że solidarność i odwaga są w stanie połączyć ludzi w walce o ważne wartości. Ich gorący sprzeciw i determinacja wzbudzają szacunek i pobudzają świadomość, że czasami trzeba stanąć w obronie tego, co ważne, nawet jeśli dookoła szaleje prawie czterdziestostopniowy upał.

