Pomóżmy Asi wygrać walkę o życie!
Powinna biegać po podwórku z siostrą bliźniaczką, cieszyć się szkołą i przyjaźniami, planować przyszłość. Zamiast tego każdego dnia toczy walkę z rakiem – walkę o życie. Asia z Płociczna w gminie Ełk zmaga się z rozsianym mięsakiem Ewinga, jednym z najtrudniejszych nowotworów dziecięcych. Jej rodzice proszą o wsparcie – bo bez pomocy ludzi wielkiego serca mogą nie udźwignąć ciężaru tej dramatycznej batalii...
Kiedy kilka miesięcy temu usłyszeli diagnozę, świat Justyny i Mariusza zawalił się w jednej chwili. „Nasza córka Asia ma 13 lat. Nagle została wrzucona w wir dramatycznej walki” – mówią. – „Na początku choroba zaatakowała kość udową nogi, co sprawiało Asi ogromny ból. Niestety choroba postępowała dramatycznie, na główce urosły 2 guzy zagrażające życiu”.
Walka o życie
To, co miało być dzieciństwem pełnym śmiechu, nagle zamieniło się w pasmo bólu, szpitalnych korytarzy i niekończących się badań. Asia – wrażliwa, energiczna, pełna życia dziewczynka – dziś zamiast szkoły ma przed sobą chemioterapię, zamiast zabaw z siostrą bliźniaczką – kolejne operacje, zamiast planów na wakacje – walkę o to, by doczekać kolejnego dnia.
„Asia zmaga się z rozsianym mięsakiem Ewinga – złośliwym nowotworem kości. Diagnoza zburzyła nasz świat. Od tamtej pory życie Asi to nie dzieciństwo, tylko nieustanna walka o przeżycie” – opowiadają rodzice. „Zanim padła diagnoza, przez dwa lata szukaliśmy przyczyny bólu u wielu specjalistów w całej Polsce. Nikt nie potrafił powiedzieć, co tak naprawdę dzieje się z naszą córką”.
Cienie nadziei
Za Asią już kilkanaście cykli wyczerpującej chemioterapii, które odbierają jej siły, apetyt, dziecięcą radość. Wiosną przeszła operację wstawienia endoprotezy nogi w Szczecinie – 800 kilometrów od domu. Potem była kolejna operacja – usunięcie zmiany w głowie. Dziś codziennie na nowo uczy się chodzić. „Każdy krok to dla niej ogromny wysiłek, okupiony bólem i łzami” – piszą jej rodzice.
A to dopiero początek. Przed Asią kolejne cykle chemii, radioterapia, dalsze operacje, a później długa rehabilitacja. Czasem – mimo całej siły, jaką pokazuje – brakuje jej już sił. „Miały być wymarzone krótkie wakacje – chwila wytchnienia i nabrania sił przed kolejnym etapem, jakim miała być radioterapia. Niestety, ostatnie badania wykazały niepokojące zmiany w płucach i lekarze zdecydowali o podaniu jeszcze 2 dodatkowych cykli chemii”.
Rozdzieleni
Rodzinna codzienność? Życie na walizkach. Szpital w Warszawie, operacje w Szczecinie, powroty do Ełku tylko na chwilę. Wynajmowane pokoje, nieprzewidziane koszty, wydatki na dodatkowe leki, dietę, rehabilitację. Starszy brat i bliźniaczka Asi zostają w domu pod opieką babci, a rodzice niemal cały czas spędzają w szpitalach. „Nasza rodzina została drastycznie rozdzielona… Bardzo pomaga nam babcia, za co jesteśmy ogromnie wdzięczni” – mówi pani Justyna.
To ogromne obciążenie emocjonalne i finansowe. A jednak rodzina nie poddaje się – bo stawką jest życie ukochanej córki.
Liczymy na Was!
Asia potrzebuje naszej pomocy. Każda wpłata, każda złotówka, każde udostępnienie to cegiełka w budowaniu jej szans na powrót do zdrowia. Możesz wesprzeć dziewczynkę wpłacając środki na ZRZUTKĘ NA RZECZ ASI
Ogromnym wsparciem jest również GRUPA LICYTACYJNA NA FACEBOOK'U, gdzie każdy może dorzucić swój fant lub wylicytować coś wyjątkowego.
Zmagającą się z nowotworem nastolatkę z Płociczna można także wesprzeć przekazując 1,5 proc. podatku poprzez Fundację Dzieciom "Zdążyć z Pomocą", jak też dokonując darowizny online na serwisie internetowym wspomnianej fundacji.
Rodzice Asi apelują do ludzi dobrej woli: „Każda złotówka, każda modlitwa, każde udostępnienie to realne wsparcie. To szansa, by Asia znów mogła się uśmiechać – bez bólu, bez strachu, z nadzieją”.
Asia powinna teraz uczyć się, śmiać i marzyć – a nie liczyć kolejne cykle chemii. Możemy to zmienić. Pomóżmy jej wrócić do normalności. Wpłać choćby symboliczną kwotę na zrzutkę, dołącz do licytacji. Wspólnie możemy dać Asi coś, czego najbardziej potrzebuje – nadzieję na życie.


